• Wpisów:25
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 07:59
  • Licznik odwiedzin:4 159 / 1923 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
nie spałam prawie przez całą noc, co mam zrobić? prosić o powrót czy zostawić to wszystko?
 

 
zostalam sama, zerwala ze mna moja dziewczyna po poltora roku zwiazku bez powiedzenia o co chodzi
ide sie najebac
 

 
Pokłóciłam się wczoraj z ojcem, a raczej on się na mnie wydarł. Byłam tak zła, że prawie przez cały dzień nic nie jadłam o ćwiczeniach też nie będę wspominać. Zrobiłam jedynie około 70 brzuszków.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cały dzień byłam niezdatna do niczego, darowałam sobie intensywne ćwiczenia na mięśnie,pomyślałam,że dzień przerwy dobrze mi zrobi. Zrobiłam jedynie 35 min ćwiczeń cardio, byłam cała mokra od potu i łez po ostatnich ćwiczeniach, padłam na ziemię i zaczęłam beczeć, że już więcej nie dam rady.
Dobrze mi zrobiło takie rozładowanie emocji
Dzisiaj czuję się o niebo lepiej! Od rana sprzątam mieszkanie i tańczę do muzyki.
Mowę o moim związku sobie daruję, nie ma o czym mówić.
Wczoraj przez cały dzień oglądałam Mildred Pierce, jestem zadowolona z zakończenia, chociaż nie powiem, że kilka momentów doprowadziło mnie do jeszcze gorszego stanu. Nigdy nie przepadałam za urodą Guy'a Pearce'a ale lekko się w nim zadurzyłam po tej roli. Ta jego władczość.. mmmm.. rozmarzyłam się na chwilę.

Chciałabym mieć wystające obojczyki, jak Amber Heard na ostatnim zdjęciu, są jakieś ćwiczenia na to? Muszę poszukać
 

 
Tak bardzo chce mi się płakać... Masakra, nie chcę tego a nie potrafię się powstrzymać.
Dobra, wyładuję się płacząc a później wezmę się za siebie i wyćwiczę ten gniew.
Chyba jednak nie spotkam się ze swoją miłością, nasze rozmowy są coraz bardziej żenujące. K***a.
 

 


Cały dzień umila mi Czesław, a teraz tak na zakończenie tego cudownego dnia i kolejnego dnia diety.

Zjadłabym takiej kiełbasy jałowcowej albo lepiej kabanosów ale coś za coś.

bilans dnia:
śniadanie: musli i mleko
II śniadanie: koktajl z pół banana i 1 brzoskwini
obiad: pierś z kurczaka, ziemniaki w mundurkach i surówka z pomidorów.
deser i kolacja po ćwiczeniach: 2 kiwi, znowu koktajl z pół banana i jednej brzoskwini i na koniec do 'pochrupania' trochę mniej niż 50g suszonych żurawin.

Poza tym dodatkowo pomyślałam, że miło będzie coś jeszcze zrobić ze swoim ciałem i duszą. Przez dobre 15 min szukałam, jakiegoś dobrego serialu, aż w końcu natknęłam się na miniserial Mildred Pierce w którym grają, Kate Winslet i moja najukochańsza Evan Rachel Wood, jak na razie obejrzałam tylko pierwszy odcinek z pięciu i na przekór jej w nim nie było ale liczę, że w drugim już będzie.

To była uczta dla duszy, z ciałem rozprawiłam się, zupełnie inaczej. Zrobiłam miksturę 50/50 kawa sypana z żelem pod prysznic, pomieszałam, żeby piling uzyskał jednolitą masę i przez dobre ponad 20 min wmasowywałam w uda. Bardzo przyjemne i efekt zadowalający, skóra baaaardzo gładka. Ale zrobiłam jeden błąd spłukałam to pod prysznicem, kawa jak piasek nie chciała się spłukać i zatkała brodzik, więc następnym razem będę płukać nogi na podwórku i może też trochę czyściej będzie.
 

 
Zrobiłam ten sam zestaw ćwiczeń z Mel B co wczoraj, tyle, że starałam się zrobić dodatkowo trening ramion, okazało się,że moja lewa ręka jest do niczego wytrwałam tylko przez 5 min i przeszłam do innych ćwiczeń. Jutro znowu spróbuję, żeby nie było.


Podczas wczorajszego ćwiczenia cardio, poddałam się podczas ostatnich 3 ćwiczeń, po prostu wymiękłam i nie dałam rady. Dodatkowo przedostatnie ćwiczenie zmieniłam na wersje, którą widziałam u chodakowskiej czyli dotykanie na przemian: dłoń, dłoń, bark, bark, powoli będę próbować jednak oryginalnej wersji, no i wczoraj nie byłam w stanie zrobić żadnej pompki a dzisiaj udało mi się zrobić, aż 10 pompek bez zatrzymywania się.

Jestem z siebie dumna! Idę zjeść kiwi, nie mam już siły robić koktajlu.
 

 
Ok, zaczynam ćwiczyć, jeszcze się porozciągam

Pierwszy dzień, w którym się uśmiechnęłam
 

 


Ostatnie 3 ćwiczenia mnie zabiły, nie byłam w stanie ich powtórzyć ale pełna optymizmu będę codziennie próbować.


Te ćwiczenia najbardziej mi się podobały, dodaje do ulubionych.

O mój boże.. mój brzuch... bez komentarza

Gdyby nie jej gadanie i śmianie się nie dałabym rady. Boże jak mi dobrze po tych ćwiczeniach

no i na koniec moje ulubione ćwiczenia rozluźniające.

Zajęło mi to 40 min + nie dłuższe przerwy, żeby napić się wody.
Idę jeszcze porozciągać się na brzuchu, żeby zeszło mi to napięcie z mięśni brzucha.

Jeśli mam się tak mordować, to piernicze jedzenie, odżywiam się jeszcze zdrowiej!
 

 
Śniadanie: po niecałe 100g musli i mleka2%
II śniadanie: koktajl: 1 banan, 1,5 brzoskwini, zalałam do 0,5l w mikserze wodą, mlekiem, sokiem z brzoskwini;
 

 


Dobra, idę się przejść na jakiś krótki spacer.

Śniadanie: musli z mlekiem, niecała miska.
 

 
Zrobiłam coś na zasadzie superhipermegawc**j ciężkiego treningu cardio, po niecałych 9 min chciałam umrzeć i kręciło mi się w głowie. Trudno, za obżarstwo trzeba cierpieć!
 

 
Co do wczoraj:

Spaliłam się na słońcu... kurwaaaa...
Mam tylko białą kokardkę od bikini. Będę unikać słońca przez najbliższe dni, to może jakoś się polepszy. Ćwiczeń tak samo nie robiłam, kolejny dzień opierniczania się, lazy sunday. Przynajmniej zjadłam mało, nie licząc jednego dużego rożka ale siedząc na działce i mając do wyboru cień z chmarą komarów lub umrzeć na słońcu z lodem w dłoni, wybrałam loda. Jestem już tak zmęczona, upał mnie wykończył.

Co do dzisiaj:

Idę oglądać L Word, będę patrzeć na całujące się lesbijki i robić jak quagmire: giggity giggity goo!
i am so in love and i want to fuck
No i oczywiście idę ćwiczyć

 

 
nic dzisiaj nie robiłam, cudowny dzień przerwy, mięśnie rozluźnione, ciałko trochę opalone.
Ale od jutra podwajam siły i treningi.
Mam dwa tygodnie do spotkania z moim kochaniem i chcę wyglądać zniewalająco. Tym samym od jutra pilingi z kawy i zmiana fryzury.

Zrobiłam dzisiaj koktajl, może i był orzeźwiający ale ledwo go dopiłam (zakwasiłam się na śmierć!). Oczywiście nie skorzystałam z przepisu tylko wrzuciłam to na co miałam ochotę:
1/2 grejpfruta
1 kiwi
1/2 cytryny
1 łyżeczkę cukru
i z 2 szklanki wody!
Oczywiście jutro znowu go zrobię! Chyba jestem masochistką.
 

 
zamiast sprzątania, wybrałam czytanie "milczenie owiec" T. Harrisa na słońcu. Z natury nigdy się nie opalam, nie mam też zazwyczaj podrażnień a teraz widzę wyraźne oddzielenie pomiędzy spodenkami a udami. Do listy postanowień w takim razie, dodaję na numeros duos:
1. schudnąć i nabrać kondycji
2. opalić się

Nadal czuję się wyczerpana, rozłąka z miłością tak na mnie wpływa, nie mam do kogo przytulić się w nocy, ale tak chyba już jest kiedy po rocznym mieszkaniu razem, nagle człowiek zostaje sam. Tak bardzo chcę, żeby mój organizm się przestawił.

Dobra, koniec marudzenia. Idę dopić koktajl, przejść się a później zrobić kolejny zestaw ćwiczeń!

Plan ćwiczeń: przez to, że jestem pompkową ciapą, od dzisiaj zaczynam http://www.100pompek.pl/ponizej-5-pompek, wcześniej rozgrzewka, później seria brzuszków, seria ćwiczeń na nogi i pupę z biegiem poczekam, aż się trochę ochłodzi, bo umieram od tego gorąca.





Chciałabym zjeść coś przepysznego, jakiegoś kebaba.
Nienawidzę swojej silnej woli...
 

 
Świetnie! Poszłam wczoraj biegać i czuję się świetnie! Cudownie było czuć pot lejący się po plecach! Brzuszki też zrobiłam! Chociaż teraz zaczynam trening ze stroną miesniebrzucha.pl oczekuję lepszych rezultatów po nich
jejku, jak dobrze się czuję po tych ćwiczeniach!


teraz posprzątam mieszkanie na błysk a później znowu jakiś trening i koktajl!
 

 
tak bardzo brak mi energii, jest mi smutno, muszę coś zrobić. Taaaak ciężko jest się ogarnąć. Sprawy studenckie pozałatwiane, maile wysłane. Mogę wziąć się do roboty.




Jakie plany na dziś?
brzuszki i jeszcze raz brzuszki, po wczorajszych mam małe zakwasy i kurde świetnie jest czuć swoje zaangażowanie. Co do biegania, ciężko jest mi się przekonać... Potrzebuję kogoś, kto będzie stał nade mną i nadawał rytm mojej pracy.

Pogadałam już z moją miłością przez telefon i jest lepiej
  • awatar awwwww.. ♥: foty zajebiste ;p +wbij do mnie i zostaw coś po sobie, odwdziencze sie ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Czuję się już strasznie zmęczona, coś czuję, że szybko dzisiaj zasnę.

szybki bilans dnia:
posiłki:
mała miska musli z mlekiem
0,5l wody z cytryną
sałatka grecka
4 placki ziemniaczane
znowu woda i na kolację 0,5l smoothie, nie spodziewałam się, że wyjdzie mi tego tak dużo

składniki smoothie: 2 banany, 1,5 brzoskwini z puszki + trochę soku i do tego wszystkiego z pół szklanki mleka. Wyszedł gęsty i pyszny! mniam, starczy mi składników na jeszcze 2 a może 3, chociaż mam ochotę na bardziej orzeźwiający na mieszaninę, kiwi i cytryny i mięty ale to poczekam z tym do jutra.

Ćwiczenia:
1,5h sprzątania
10 min ogólnego rozciągania i wyginania
kolejne 10 min ćwiczeń cardio,
i na koniec 70 różnych brzuszków, oczywiście z biegania zrezygnowałam, powinnam dostać za to w twarz ale już daruję sobie komentarze.

Jestem z siebie dumna, wreszcie wzięłam się za siebie i teraz będzie tylko lepiej!

I może jeszcze coś na zachętę:
 

 
Pierwszą podstawową rzeczą, będzie to, że chcę schudnąć i nabyć lepszej kondycji. Z jakieś min 5 kg a kiedy zatrzyma się max, to się jeszcze zobaczy, ale chcę, żeby zostały mi cycki Dlatego kupiłam sobie spodenki do biegania oraz bluzkę i już nic mnie nie zatrzyma, żadnych wymówek, żadnych skurczów łydek!
Dzisiaj pierwszy wieczorny trening! Będę oglądać piękne, szczupłe dziewczyny.

Piosenkę do biegania już mam, uwielbiam Florence, w tej całej męskości jest piękna.
 

 
Jestem studentką, która wróciła do rodzinnego miasta. Wyjeżdżając z Trójmiasta, zostawiłam znajomych i moją miłość, tym samym skazując się na brak zabawy i bliskości.
Bo jakby było inaczej znajomi z rodzinnego miasta także się porozjeżdżali. I co ja teraz mam zrobić?
Mam miesiąc, żeby nie oszaleć i spożytkować ten samotny czas.

Jako impulsywna osoba, nie miałam żadnego konkretnego planu na tego 'bloga', po prostu nie chcę zwariować.


To co teraz zrobić ???
  • awatar DomiAnia: Mam nadzieje, że uda Ci się nie zwariować :) I powodzenia w Twoich postanowieniach życzę! :)
  • awatar nieperfekcyjnamama: pisać :) ja też jestem nowa :) pozdrowienia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›